Konkurs z marką Calypso, do wygrania elektryczne szczoteczki Beauty Brush do oczyszczania twarzy!


Konkurs z marką Calypso, 
Do wygrania 3 sztuki elektrycznych szczoteczek 
Calypso Beauty Brush do oczyszczania twarzy! 



Calypso Beauty Brush to wielofunkcyjna elektryczna szczoteczka do twarzy i ciała. Dzięki czterem wymiennym końcówkom jest idealna do mycia twarzy i ciała, masażu, demakijażu, nakładania kremów, peelingu oraz usuwania zrogowaciałego naskórka. Wymienne końcówki wykonane są ze specjalnych mikrowłókien pozwalających na oczyszczenie skóry, domkniecie porów oraz zapewniających delikatny masaż. Dzięki temu skóra będzie idealnie gładka, oczyszczona i orzeźwiona.

Opis wraz z recenzją szczoteczki TUTAJ
 
Opowiedz na pytanie konkursowe i wygraj jedną z 3 elektrycznych szczoteczek!

Pytanie brzmi: 
 

Odpowiedź wraz z adresem mailowym należy zostawić pod tym wpisem, w komentarzach. Zgłoszenia przyjmowane są do 21 grudnia!

Ogłoszenie wyników nastąpi do 7 dni po zakończeniu przyjmowaniu zgłoszeń.
_______________________ 

REGULAMIN Konkursu Calypso Beauty Brush na blogu http://ankowata.blogspot.com

1. Konkurs organizowany jest przez firmę Mapa Spontex
Sp.zo.o., reprezentującą produkt Beauty Brush elektryczną  szczoteczkę do twarzy,  koordynatorem Kamikaze Sp. z o. o. oraz autorkę bloga http://ankowata.blogspot.com 
2. Zabawa trwa w terminie 15.12.-21.12 br.
3. Warunkiem udziału w konkursie jest zgłoszenie się pod podanym przez organizatora postem, w komentarzach oraz odpowiedź na pytanie konkursowe ''Bez jakiego produktu do twarzy nie potrafisz żyć i dlaczego?''

4. Należy również być publicznym obserwatorem Calypso - W trosce o Twoją skórę https://www.facebook.com/TwojeCalypso?fref=ts
5. Pełne zgłoszenie powinno zawierać inicjały, pod którymi obserwowany jest fanpage Calypso, adres mailowy oraz odpowiedź na pytanie konkursowe.
6. Nagrodami w konkursie są 3 sztuki Calypso Beauty Brush, wodoodpornych, elektrycznych szczoteczek do twarzy i ciała o wartości 94,99 zł brutto z czterema wymiennymi końcówkami.  
7. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi w terminie do 7 dni od momentu zakończenia konkursu.
8. Laureatami konkursu zostają 3 osoby, których odpowiedź konkursowa została najlepiej oceniona przez jury.
9. Laureaci konkursu zostaną powiadomieni mailowo o wynikach konkursu, pojawią się one również na blogu http://ankowata.blogspot.com.
10. Każdy z laureatów zobowiązany jest do przekazania organizatorom danych osobowych niezbędnych do wysyłki nagród w terminie nie dłuższym niż 48h.
11. W przypadku braku kontaktu z osobą, która została laureatem konkursu, po 48h wybierany jest następny.
12. Wydaniem nagród zajmuje się marka Calypso. Wysyłka nagród nastąpi po okresie świątecznym, w ciągu 30 dni wyłącznie na terenie Polski.

13. Biorąc udział w konkursie zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych.
14. Wszelkie reklamacje prosimy kierować na adres: ankowata@gmail.com 

Więcej o marce Calypso

__________________________________
Uwaga wyniki!!
 
Dziękujemy za liczne zainteresowanie konkursem.
Zwyciężczyniami Świątecznego konkursu z marką Calypso zostają:


Paulina Drzewiecka
Nie potrafię żyć bez ogórkowego mleczka do demakijażu z firmy Ziaja. A dlaczego? Ponieważ jego stosowanie powoduje SZEREG POZYTYWNYCH DZIAŁAŃ w moim życiu:

Ogórkowe mleczko Ziaja:
- DODAJE odpowiednie nawilżenie oraz natłuszczenie dla mojej skóry, dzięki czemu nie jest ona sucha, wrażliwa i pękata, lecz gładka i miękka.
- POTĘGUJE przyjemne doznania i wrażenia poprzez łagodny i przyjemny ogórkowy zapach.
- ODEJMUJE dyskomfort związany z suchością i wrażliwością mojej skóry.
- DZIELI ilość wydawanych pieniędzy, ponieważ jego cena jest bardzo korzystna i nie wygórowana.
- BIERZE W NAWIAS makijaż przed położeniem się spać, ponieważ idealnie sprawdza się jako kosmetyk do demakijażu.
- WYCIĄGA PIERWIASTEK z wszelkich podrażnień skórnych, dzięki czemu poprawia jej koloryt.

Jak widać ogórkowe mleczko do demakijażu jest bardzo potrzebne w moim życiu i nie potrafiłabym bez niego żyć, ponieważ jego DZIAŁANIA pozytywnie wpływają na moją twarz ;)


Magdalena Dzorska

Gdyby nie maseczki oczyszczające i nawilżające nie byłoby w moim życiu domowego spa w towarzystwie przyjaciółek,
Gdyby nie podkład matujący moje niedoskonałości nie miałabym idealnych randek,
Gdyby nie tusz do rzęs moje spojrzenie nie byłoby uwodzicielskim zwierciadłem duszy.

Daria Jurkowska

Każdego dnia z moją skórą twarzy przeżywam mały horror. Budzę się rano z myślą, czym nowym zaskoczy mnie dzisiejszego dnia. Kolejny wyprysk, wągr czy twarda gula na policzku? Co robić, jak żyć? Jak pokazać się ludziom z takim wysypem na twarzy? Przecież gdybym chciała zakryć wszystkie niedoskonałości musiałabym zużywać pół korektora i drugie tyle podkładu każdego dnia, a wtedy wyglądałabym, co najmniej jak po wyjściu z placu budowy. Co wybrać - tona tapety na twarzy czy twarz z trądzikiem?
Od pewnego czasu z pomocą przychodzi mi moje największe życiowe odkrycie – zielona glinka. Jest ona bezapelacyjnie moim ulubionym i niezastąpionym kosmetykiem. Dzięki swoim wielu właściwościom pozwala mi nieco zapanować nad moją cerą i wprowadzić na nią względny porządek. Oczywiście nie likwiduje wszelkich problemów, wszak trądzik to schorzenie, z którym powinno się walczyć pod czujnym okiem dermatologa, ale pozwala wyeliminować znaczną część niedoskonałości, a poprzez regularne stosowanie znacznie poprawić stan naszej skóry. Posiada właściwości bakteriobójcze, oczyszczające, ściągające, ułatwia gojenie się ran i likwiduje zaczerwienienia. Uspokaja moją cerę i zmniejsza wydzielanie sebum. Glinka jest wskazana dla cery wrażliwej, co jest dla mnie bardzo ważne, gdyż wiele kosmetyków powoduje u mnie alergię. Po zielonej glince nie zauważyłam żadnych podrażnień czy efektów ubocznych.
Glinkę stosuję najczęściej jako maseczkę na twarz – rozrabiam ją z małą ilością wody różanej i nakładam na skórę twarzy oraz dekold. Aby nie dopuścić do wysuszenia skóry, co jakiś czas skraplam ją bądź spikuje wodą termalną. Zmywanie maseczki jest świetnym, a przy tym delikatnym peelingiem twarzy – lekki masaż pozwala wchłonąć naszej skórze więcej składników odżywczych i powoduje lepsze ukrwienie skóry.
Glinka zielona jest moim numerem jeden wśród kosmetyków do twarzy. Na pozór niepozorny zielonkawy proszek potrafi zdziałać cuda. Pomimo tego, że glinka jest kosmetykiem naturalnym i słabo dostępnym w typowych drogeriach jej cena nie jest zbyt wygórowana. Wielkim plusem jest fakt, że kosmetyk ten jest bardzo wydajny – mnie opakowanie 200 gram starcza na około pół roku regularnego stosowania raz w tygodniu. Każdemu, kto posiada problemy ze skórą bądź cerę tłustą, a nie miał jeszcze styczności z glinką jak najbardziej polecam zapoznanie się z produktem. Być może pokochacie go miłością tak wielką i bezwarunkową jak ja :)


Informacje zostaną rozesłane do zwycięzców
Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt! :)

CONVERSATION

123 komentarze:

  1. Pielęgnacja jest dla mnie najważniejsza. Moim niezbędnym kosmetykiem jest oczywiście głęboko oczyszczający żel do mycia twarzy. Dzięki nim nie tylko usuwam resztki makijażu ale także utrzymuję nawilżenie skóry.
    e-mail; ftbeblog@op.pl
    Lubie na fb jako: Karolina W.

    OdpowiedzUsuń
  2. weronika_k@vp.pl
    lubię jako: Weronika Woźniak

    Nie wyobrażam sobie życia bez pewnej maseczki, którą niedawno odkryłam- to taka czarna maseczka głęboko oczyszczająca, która po zaschnięciu ściągana jest jak gumowa maska- przy tym wyciąga ze skóry wszystkie zanieczyszczenia, a cerę pozostawia matową. Jest genialna! Nie wyobrażam już sobie pielęgnacji twarzy bez niej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Produkt bez którego moja twarz się nie może obyć to oczywiście dobrze oczyszczający żel do twarzy oraz tonik. Są to produkty które działają bardzo korzystnie na moją skórę. Żel doskonale radzi sobie także z moim delikatnym makijażem, którego nie lubię usuwać tłustym mleczkiem iż moja skóra jest mieszana i ma skłonność do świecenia.
    e-mail: adibu100@gmail.com
    lubię jako: Agnieszka Ł.

    OdpowiedzUsuń
  4. a i meila zapomniałam anastazja1923@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Bez jakiego produktu do twarzy nie potrafisz żyć i dlaczego?'
    Moja cera i ja nie damy rady bez peelingu Joanny
    Gdyż dzięki niemu zawdzięcza piękna gładką cerę bez skazy
    A o takiej każda dziewczyna marzy

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubie jako Renata Chojnecka
    E-mail reniatka1984@gmail.com
    Kosmetyk bez którego nie moge się obejść to korektor, który sprawia że moje "worki pod oczami " stają się o wiele mniejsze bądź niewidoczne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubie jako Gosia Zaręba
    e-mail: gosiazet18@o2.pl
    Moim kosmetykiem bez którego nie mogę żyć jest fluid. Zakrywa mi wszystkie moje niedoskonałości, dzięki niemu czuję się bardziej komfortowo i jestem bardziej pewna. Moja cera jest wtedy idealnie gładka i dzięki temu czuje się o wiele piękniejsza. Oczywiście nalezy umiarkowanie nakładać fluid, aby nie było efektu maski.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapewne Was to zdziwi bez czego żyć nie mogę, a jest to wazelina.
    Moja skóra na twarzy jest bardzo sucha, łuszczy się, a na dodatek uwielbia zareagować alergicznie na różne kosmetyki.
    Wazelinę robię sama (jestem farmaceutką)- idealną bez zapachu, bez sztucznych dodatków. Taka mojej skórze służy najlepiej.
    Wazeliną smaruję twarz zawsze na noc - dokładniej nos, usta oraz czoło. Jeżeli o poranku jeszcze pozostaje jakaś warstwa wazeliny to najzwyczajniej w świecie zmywam ją żelem.
    Swoją drogą wazelina jest fantastyczna i na pięty, łokcie, czy kolana.
    Zrobienie kosmetyku dla siebie cieszy o wiele bardziej niźli kupowanie tego, co mają wszyscy :)
    P.S Służę "przepisem", bo spokojnie wazelinę można zrobić samemu w domu

    Pozdrawiam,
    Anna Hejduk
    FB: Ania Hanna
    mail: a.h.hejduk@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wyobrażam sobie życia bez szamponu,tak,tak proste i banalne.Moje włosy przetłuszczają się bardzo .Nie mam pojęcia co zrobiłabym gdyby go zabrakło,płacz,rozpacz,bezsilność .Dlatego chętnie mu podziękuje ;)
    Oda do szamponu
    Szamponie mój kochany jesteś mi tak oddany,pielęgnujesz włosy moje i dbasz o dobre nastroje.Zabieram Cię wszędzie ze sobą i poza tobą świata nie widzę.Obiecuję,że nigdy cie nie opuszczę i zawsze będę o Ciebie dbała.W łazience specjalne miejsce dla Ciebie będę miała.Nikt obcy bez mojej zgody Cię nie wykorzysta...jeśli jednak kiedyś Cię zdradzę myślę,że mi wybaczysz,bo nasza miłość do siebie jest bezcenna i niezmienna.

    E-mail:arogowska4@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. aaa lubie jako Anna Rogowska
    obserwuję jako: Anna PoMężu

    OdpowiedzUsuń
  11. marta sz
    marttoolla ma
    marttoolla@gmail.com

    Z moją cera to sa takie jaja, że nie obejdzie się bez jaj- a dokładnie bez piany z białek. Ściaga moje prowulkaniczne pory, rozjasnia to co wcześniej ściągła i odzywia to co ściągła i rozjasniła. To takie moje czary-mary jak w Komnacie Tajemnic Harrego Pottera :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój zdecydowanie ulubiony produkt do twarzy to usmiech, o taki: :), nawet taki: :D oraz całusy - męskie i dziecięce. Górskim wiatrem też nie gardzę, ani plażowymi falami...
    Gdyby jednak w pytaniu chodziło o kosmetyk, to też mam taki swój ulubiony, bez którego przy mojej dacie urodzenia nie mogę się obejść :)
    Gdybym mogła wybrać ten jeden, jedyny kosmetyk, postawilabym na serum na noc przeciw zmarszczkom (ufff)... No bo piękno ma jednak znaczenie, młodość również - kto wie o tym lepiej niż kobieta, szczególnie w trakcie tej drugiej młodości i z dozą samokrytyki?
    Niestety czas nie stoi w miejscu i choć bardzo kocham naturę muszę wyznać - czasami chciałabym się sprzeniewierzyć jej odwiecznym, niezmiennym prawom i choć na chwilę cofnąć dla mojej skóry wskazówki zegara...albo przynajmniej na moment je zatrzymać, zatrzymać przy sobie młodośc i piękno (i męża :P ).
    Przy współpracy natury z nauką został stworzony kosmetyk, ktory daje mi nadzieję, że moje pierwsze zmarszczki gładko odejdą w niepamięć, w świetle romantycznych świec skóra z powrotem nabierze blasku, znajome napięcie zniknie i będę się czuła pewnie, kobieco i pięknie. Piękno ma znaczenie i chociaż mówi się, że płynie ono z wnętrza, warto wspomóc je dobrymi kosmetykami i pokazać je nie tylko kochającym oczom, ale całemu światu.
    Serum ciezko pracuje kiedy ja leniwie śpię, a moja skóra rano budzi się młodsza (ja natomiast szcześliwsza).
    Nie ma tu cudów - jest tylko nauka i moja wiara :P

    Obserwuję jako kasia sobczyk, kasia@alefajnie.pl,

    OdpowiedzUsuń
  13. W zasadzie mam dwa kosmetyki które nawet byłabym skłonna samodzielnie sporządzić nawet gdyby przyszło mi wylądować na bezludnej wyspie. Są to: żel do mycia twarzy i nawilżający krem do twarzy. Dlaczego? Bo nie jestem w stanie myć się mydłem które niemiłosiernie wysusza mi skórę. A jak nie nałożę kremu to czuję olbrzymi dyskomfort ściągnięcia skóry. Mój e-mail: agnieszka_w86@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. wstaję rano, zerkam w lustro
    a na brodzie mam ropnego przyjacela
    ręką chwytam antidotum-
    to flos lek-żel punktowy
    z kwasem salicylowym
    E-mail malgorzata@alkatech.eu

    OdpowiedzUsuń
  15. Mój puder najlepszy jest
    od innych to the best
    Codziennie rano jest to samo
    puder, szminka, niezłe wdziano
    Bez niego nie mogę żyć
    dzięki niemu zaczynam lśnić
    On tak super się nakłada
    z nim to prosta dzieciniada
    Cy to rano czy wieczorem
    jestem pod dobrym humorem
    Moja buzia uśmiechnięta
    cała promienna, niebowzięta.
    Jak tu bez niego żyć
    Gdy się kończy zaczynam wyć

    Lubię jako Katarzyna L.
    katia56@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Kosmetyk, bez którego nie mogę się obejść to uniwersalny żel do mycia niemowląt Babydream. Jest naprawdę uniwersalny, świetnie oczyszcza moją skłonną do zanieczyszczeń cerę, przy okazji nie wysuszając jej, a to dla mnie bardzo ważne, gdyż używam kosmetyków przeciwtrądzikowych. Poza tym doskonale sprawdza się jako żel pod prysznic, żel do higieny intymnej, szampon do włosów, nawet delikatny żel do prania. Zużyłam już koło 10 opakowań, a będzie ich na pewno więcej. :)

    Lubię jako: Rosa Nigris
    e-mail: rosanigris@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie potrafię żyć bez peelingu brzoskiwniowego o twarzy, bo jego zapach przenosi mnie do egzotycznego kraju i za każdym razem, czuję się jak w raju.
    casablanca12@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. sylwia r
    nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez kremu do cery naczynkowej, bez dobrze dobranego kremu jestem purpurowa na twarzy i nie ukryje tego żaden makijaż.
    lubię jako sylwia r
    nitramsch@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. bartek s
    jako mężczyzna nie wyobrażam sobie życia bez dobrze dobranej pianki do golenia, która z jednej strony ułatwi golenie ale także spowoduje, że skóra nie będzie podrażniona i przesuszona.
    lubię jako Bartek Skrzypek
    bartekskrzypek@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Obserwuję jako: Sabi S.
    Baner: http://isthemagichereforever.blogspot.com/
    isthemagic@gmail.com
    Podstawą mej pielęgnacji jest oczyszczanie, wieczorne jak i poranne. Zestaw, jaki funduje mojej buźce zadziwia. Wieczorami ma ona jak w raju. Początkiem jest kąpiel i przy okazji gąbka nasączona bądź żelem oczyszczającym, bądź czarnym mydłem albo mydłem Aleppo. I tak oto pozbywam się makijażu wykonanego rano. Potem ją tonizuję jakimś micelem i działam z pielęgnacją. Poranki to zawsze żel oczyszczający i płyn micelarny. Także nie potrafię żyć bez porządnego, dobrego, nierobiącego krzywdy produktu do oczyszczania, nic tak nie sprawia, że to, co dalej użyję działa, a nie zostaje potraktowane jak nic dobrego. Także produkt do zmycia makijażu to must have mój! Takiej szczoteczki mi tylko brak, używam gąbki, ale to nie to samo..

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie potrafię żyć bez mojego naturalnego mydełka w kostce Biały Jeleń z różnymi dodatkami np :olejem lnianym czy też moje ulubione nagietkowe, którym codziennie myję twarz. Jest ono doskonałe, świetnie oczyszcza skórę,działa antybakteryjnie,przyspiesza gojenie stanów zapalnych skóry co jest moim utrapieniem,pomaga też w leczeniu trądziku. Uwielbiam je, bo pomaga mi w codziennej pielęgnacji i jest niezastąpione, już wiele razy jego regularne stosowanie wyciągnęło mnie z opresji no i na dodatek nie kosztuje wiele a daje cudowne efekty. Nie dziwcie się ,że tak wychwalam mydło, jest ono wyjątkowe. Małe a Wielkie dla mnie <3 paulina.siol@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. nie mogę żyć bez żelu do twarzy (do cery mieszanej) zawierającego małe drobinki, które lekko masują twarz. Jest to idealny produkt dla mnie. Po użyciu żelu skóra staje się delikatna co sprawia, że czuję się bardziej komfortowo.

    lubi jako: Ewelina Morawska
    e-mail: ewecik91@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie potrafię żyć bez normalizującego toniku do twarzy, który oczyszcza moją skórę, usuwa z niej nadmiar sebum, w ciepłe dni orzeźwia ją, ponadto usuwa resztki makijażu i przywraca mojej skórze odpowiednie pH.
    ewelinaa415@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  24. mk20085
    Najważniejszy jest dla mnie peeling nawilżający do twarzy,daje mi uczucie świeżej i czystej cery
    mirellakatanowska@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wyobrażam sobie życia bez głęboko oczyszczającego peelingu oraz kremu nawilżającego (ochronnego) :) Po takim zabiegu moja skóra jest delikatna i gotowa na każdą temperaturę :))

    Lubię jako: Anita Chudaś
    anicia890@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Bez peelingu nie mogę żyć, ponieważ muszę skórę dokładnie oczyścić od pozostałości makijażu, który nosiłam cały dzień. To właśnie dobrze wyczyszczona, oczyszczona twarz sprawia,że czuję się lepiej i moja skóra też :)

    martyncia215@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. Niezbędnym dla mnie jest żel do twarzy oczyszczający,czuję się po nim jak w niebie. Skóra po makijażu nie jest ciężka ani sucha. Również krem nawilżający jest bardzo ważnym elementem pielęgnacji cery. Oprócz tego uwielbiam sprzęt do masażu twarzy,mega relaks.

    brayanka5@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Jako, że mam cerę nieszczęsnej księżniczki marudy, nie mogę obejść się bez kremu VITA-SENSILIUM firmy Pharmaceris. Głęboko nawilża moją twarz i dodaje mi pewności siebie, zwłaszcza zimą. Kocham Go!

    mój @ to magdalena.musial@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  29. Niezbędnym elementem jest żel,który oczyszcza skóre i pielegnuje. Zaraz po żelu jest krem nawilżający i regenerujący. Moja skóra jest wtedy taka lekka i czuję,że została dokładnie oczyszczona.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie wyobrażam sobie życia bez pomadki do ust. Uśmiech to podstawa a piękny uśmiech to oprócz zadbanych zębów, zadbane, dobrze nawilżone usta. Wiele zapomina o nich, skupiając się wyłącznie na skórze twarzy. A jak bez pięknych ust przyciągać spojrzenia? :)

    Kremu przeciwzmarszczkowego nie potrzebuję, niech zmarszczki wskazują miejsca byłych uśmiechów. :)

    P.S. Wyobrażam sobie, że gdybym dostała Beauty Brush to właśnie bez niego nie mogłabym żyć. :))

    E-mail: szefowa.kuchni1@gmail.com
    Lubię fanpage jako: Szefowa kuchni

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie potrafię żyć bez żelu myjącego , peelingu głęboko oczyszczającego pory oraz bez lekkiego kremu przeciw wypryskom ,ponieważ lubię mięć zadbaną twarz i czystą . Więc codziennie rano i wieczorem dokładnie ją myje , czasami nie wszystkimi środkami , staram się to zmieniać . Lubię dbać o siebie , i jeśli nie umyje twarzy którymiś z nim mam wrażenie brudnej i tłustej twarzy . Wychodzą mi zaraz jakieś wypryski , gdzie brzydko to wygląda. Przy codziennym stosowaniu moja twarz jest bez skazy i w dotyku gładka jak pupcia niemowlaka .

    kasiulka.1999-1999@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  32. ja nie potrafie zyc bezmaseczek balsamow do twarzy kremow

    OdpowiedzUsuń
  33. Szukałam w internecie opinii na temat tej szczoteczki i trafiłam na Twojego bloga, do tego jeszcze konkurs :)
    Obserwuje jako Paulina P. p.paaszkiewicz@gmail.com
    Ja nie wyobrażam sobie życia bez codziennego, porządnego oczyszczenia twarzy, wieczorem żelem 3 w1 z Garniera. Nic lepiej nie sprawdza się na mojej cerze. Dokładnie ją oczyszcza i pozbawia resztek makijażu po wstępnym oczyszczeniu przez płyn micelarny. Mam wtedy uczucie całkowitej czystości cery a moja twarz jest przygotowana na "przyjęcie" wieczornej dawki nawilżenia :) . Do tego z jego pomocą pozbyłam się ze swojej twarzy problemu z zaskórnikami. Używam go głównie jako żelu myjącego ale świetnie się sprawdza również jako maseczka. Jako peeling jest dla mnie zbyt delikatny.

    OdpowiedzUsuń
  34. kazdego dnia o tej samej porze moja twarz się relaksuje jak tylko może, masuję pilingiem wcieram kremy i robię to dokładnie bez żadnej ściemy, moja twarz wygląda promniennie i jest to zjawisko nie zmienne. Nie wyobrażam sobie iść spać bez oczyszczenia twarzy żelem rozświetlającym a nastepnie nakremowania jej kremem dotleniającym oczywiście 2 razy w tyg maska ściągająca na rozszerzone pory Pozdrawiam! kindziahajduk@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie wyobrażam sobie życia bez patyczków do uszów. Codzienna wydzielina z ucha wymaga stałej pielęgnacji. Patyczki również służą mi do czyszczenia skóry całej twarzy i nosa. Idealnie nadają się do dbania o prawidłową czystość całej twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  36. Jestem facetem więc do pielęgnacji twarzy wystarcza mi tylko woda, mydło, krem do golenia i woda po goleniu.
    Ale jest jedna rzecz która rozpromienia moją twarz i bez której nie wychodzę z domu - całus mojej córeczki :)
    wolekpiotr@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  37. nie wyobrzam zycia, sobie, zycia, bez, gleboko, oczyszczjacego, peelingu, orazm kremu, nawlizajacajego, ochornnego, po takim zabiegu, skrora, jest, deliktana, na kazada, tempertture,

    OdpowiedzUsuń
  38. Kosmetyk bez, którego nie może się obejść moja twarz to peeling, najlepiej taki owocowy. Ostatnio odkryłam zapach: jagoda z maliną i zakochałam się w nim ''po uszy''. Z racji tego, iż nie mam większych problemów z cerą nie muszę używać dużo kosmetyków, ale codzienna pielęgnacja musi być. Peeling oczyszcza ją ze wszystkich niedoskonałości. Skóra jest gładka i do tego ten piękny zapach, który utrzymuje się przez długi czas na skórze i każdy ma ochotę mnie schrupać. :)

    Lubię jako: Eva Kwiatkowski
    evus171@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  39. Najmilsza chwila poranka - nie, nie kawy filiżanka, tylko oczyszczenie twarzy po nocy ;) Nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji twarzy bez głęboko oczyszczającego żelu do twarzy. Dopiero dzięki niemu czuję się świeżo o poranku i to właśnie on przygotowuje moją skórę na dalsze zabiegi pielęgnacyjne.

    N.P. pannablond@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie rozstaję się i używam z błogą cierpliwością jeden kosmetyk który odkryłam około rok temu.Zbliżam się do tej magicznej cyfry 40 lat i z zatroskaniem patrzę na swoją cerę,skórę na twarzy i jej jakość.
    Oczywiście mogłabym napisać że czasem ratunkiem jest przystojny fachowiec w białym kitlu,który naciągnie to i owo,ale tego nie zrobię :)
    Kosmetyk który znalazł bardzo ważne miejsce na półce w łazience ale i w moim sercu jest przeciwzmarszczkowy krem balsam do twarzy i szyi pewnej ukraińskiej firmy.
    Tak to jest miłość,taka kobieca,subtelna i zarazem bardzo twórcza.Dlaczego?Bo krem faktycznie odmłodził moją skórę,jak genialny twórca.
    25asia3@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  41. Jestem posiadaczką cery tłustej i trądzikowej (w przeszłości myślałam nawet, że trędowatej). Przez bardzo długi czas szukałam kosmetyków, które pomogłyby utrzymać w ryzach moją buźkę. Coraz staranniej wybieram produkty, zanim kupię robię porządny research o danym kosmetyku. I wyszło mi to na dobre, bo stan mojej cery poprawia się :) Wcześniej nie robiłam peelingów i maseczek. Widzę efekty odkąd zaczęłam używać tych produktów. Jednak peeling jest moim numerem 1. Oczyszczenie twarzy to podstawa przy mojej cerze. Od jakiegoś czasu myślę właśnie o szczoteczce do twarzy i uważam, że dzięki niej efekty mogą byc jeszcze lepsze (o do ideału jeszcze daleko, niestety).


    Lubię jako Emilia Sitarska.
    e_milka_2004@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  42. Niestety, moja cera do idealnych nie należy – do ideału brakuje jej naprawdę dużo. Bez względu na to, jak bardzo się staram o nią dbać od wewnątrz i od zewnątrz - i tak obdarowuje mnie licznymi „niespodziankami” i to nie tylko od święta. Mimo to, postanowiłam polubić moją cerę taką, jaka jest, starając się pielęgnować ją z największym sercem. Postanowiłam polubić wszelkie zaczerwienienia, wypryski, błyszczącą strefę T – przynajmniej lżej mi się żyje nie krzycząc z przerażenia, kiedy patrzę w lustro. Uśmiech i dobre podejście, to podstawa. Jednak pewności siebie dodaje mi podkład, bez którego nie potrafię żyć! Sprawia, że niedoskonałości przestają być widoczne, jak za dotknięciem magicznej różdżki – za to po prostu go uwielbiam i mimo, iż pielęgnacja jest najważniejsza, mój podkład jest dla mnie numerem 1. Buzia robi się promienna, gładka, jednolita – wygląda wspaniale i sprawia, że tak właśnie się czuję. Nie zaprzeczę, że lubię dać mojej cerze „wolne”, pozwolić jej odetchnąć i złapać trochę powietrza – ale mój podkład, pomijając już kwestie wizualne, to również dodatkowa ochrona przed szkodliwymi warunkami atmosferycznymi – dlatego ma tak ważne miejsce w moim kosmetycznym niezbędniku.

    asiia93@op.pl
    inicjały: JJ

    OdpowiedzUsuń
  43. Zawsze muszę mieć w lodówce świeże drożdże. Są o niebo lepsze, niż wysokopółkowe kosmetyki, ratowały moją cerę przed ważnymi wydarzeniami, kiedy przypominała pobojowisko, pomagały wyjść z niejednego kryzysu i wracały mi pewność i wiarę w siebie. Moja cera lubi kaprysić, oj lubi, jak przysłowiowa królewna z bajki;) Lubi błyszczeć bardziej od gwiazd na czerwonym dywanie, rozszerzone pory przypominają wyglądem kratery na księżycu a zanieczyszczenia grożą, że zamienią się w brzydkie krostki. Dlatego któregoś dnia mama, mając dość słuchania mojego marudzenia, wydobyła z szafy pokaźnej grubości zeszyt. Pochodził on jeszcze z czasów jej młodości, z lat 60. Mama wklejała do niego różne porady, dotyczące pielęgnacji urody: przepisy na maseczki, domowej roboty peelingi, balsamy, itp. Z upływem lat kartki nieco pożółkły, niektóre wycinki zdążyły się odkleić, jednak dawne zalecenia nadal są aktualne. Odszukała w zeszycie przepis na niedrogą, prostą, a jednocześnie skuteczną maseczkę do twarzy. Korzystała z jej dobrodziejstw wielokrotnie i bardzo ją zachwalała. Zaraz też zabrałyśmy się do jej sporządzenia. Do szklanki nalałam 1/5 ciepłego mleka i rozpuściłam w nim czubatą łyżeczkę świeżych drożdży. Następnie wacikiem rozprowadzam ciepłą mieszankę na twarzy i dekolcie. Po kwadransie zmywałam ja wacikiem i… czekałam na cud;) A ten się zdarzył sprawiając, że niemal skakałam pod sufit z radości! Cera nabrała blasku, pory się zmniejszyły, niespodzianki w postaci wyprysków zdarzają się niezmiernie rzadko. Gdyby nie mama (i drożdże), byłabym dziś narzekającą kobietą z toną podkładu i korektorów na twarzy, wychodzącą z domu tylko po zmroku i jeszcze na dodatek w kominiarce :D A tak dzięki mamie mam nie tylko ładną cerę, ale też wzrosła moja samoocena. No i nie przemykam strachliwie pod ścianami bojąc się spojrzeć w lusterko ;)
    (obserwuję jako: swita77, szczurek7704@gazeta.pl)

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie mogę żyć bez maszynki do golenia... :)

    odachowski@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie mogę żyć bez nawilżania twarzy kremem zawierającym kwas hialuronowy. Tylko kiedy go stosuję mam elastyczną skórę, a zmarszczki zanikają. Kwas hialuronowy głęboko nawadniając skórę pomaga w produkcji kolagenu i elastyny. Chce być jak najdłużej młoda. krzubek@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie mogę żyć bez maseczki z minerałami morza martwego!!
    Długo szukałam lecz się nie poddałam.
    Skóra z sucha z problemami...idealnej maseczki szukałam latami!
    Jedne wysuszały..inne zapychały.
    Znalazłam idealną i bez niej już nie mogę żyć!
    Używam jej 2 razy w tygodniu by idealną być :)

    Minerały z morza martwego działają na mnie kojąco i odżywiająco.
    Problemy skórne zanikają i skórę wygładzają!

    Maseczka to niby rzecz banalna, ale nie raz bardzo ważna, a idealnie dobrana potrafi zdziałać cuda na skórze problematycznej!

    mail : wiola182@o2.pl

    Pozdrawiam,
    Wiola

    OdpowiedzUsuń
  47. W okresie zimowym moja skóra twarzy staje się sucha i atopowa. Nie wyobrażam sobie życia w tym czasie bez peelingu oraz kremu intensywnie nawilżającego. Pomimo mojej ciągłej walki z moją skórą, nie radzę sobie z nią do końca. Czytając recenzję Calypso Beauty Brush, mam wrażenie, że ta mała magiczna maszynka została stworzona idealnie dla mnie! Bardzo, ale to bardzo chciałabym ją przetestować w tych ekstremalnych warunkach. Sądzę, że poradziła by sobie w 100%.

    LUBIĘ: Sylwia Wyrwa
    Mail: sylwuniawyrwa@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  48. Na pewno nie dałabym rady bez wody! tak jak chyba każdy ;) AM
    waniliowo@yahoo.pl

    OdpowiedzUsuń
  49. produkt do twarzy, bez którego nie mogę żyć to podkład, ponieważ mam wiele przebarwień oraz plamek po trądziku, który pomaga zakryć mi moje niedoskonałości.

    ewelina123_95@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  50. Mogę żyć bez podkładu, mogę żyć bez pudru , ale bez korektora nie mogę żyć! Matka natura obdażyła mnie bardzo jasną karnacją, okres dorastania dał mi się we znaki, a dodatkowo mam mocno podkrążone oczy. Niestety Pani doktor stwierdziła,że nie da się z tym nic zrobić i taka moja uroda. co najciekawsze mówiła mi to bardzo dawno temu, ale dla poprawy humoru dodała,że teraz już się tak wszystko rozwija,że niedługo wymyślą takie ksmetyki, gdzie będzie się można malować pod oczami:) Wtedy wyobrażałam sobie cienie brokatowe w jasnym kolorze, i strasznie mnie to bawiło:) I Pani doktor miała rację, tak powstał mój korektor bez,którego nie mogę żyć;) LUbię jako Agnieszka J. e-mail : agnieszka93jk@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  51. Błyszczący nosek, o nie, o rety!
    puder matujący sprzymierzeńcem kobiety.
    Przykryje niedoskonałości i nosek świecący,
    efekt po przypudrowaniu będzie zniewalający.
    Policzki i czółko przypudruję powoli,
    wyglądać idealnie ten zabieg pozwoli.
    Nie będę już twarzą świecić na każdym kroku,
    lecz kusić będę mężczyzn błyskiem w moim oku :)
    Bez pudru matującego żyć nie mogę,
    z pudrem codziennie na bóstwo się robię :)


    mail: zaneta92.92@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  52. Lubię jako Żaneta Stępniak

    zaneta92.92@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  53. Bez skutecznego jak mydło i łagodnego jak tonik mleczka do demakijażu nie potrafię żyć
    bo on znakomicie przygotowuje moją cerę na dalszą pielęgnację - nawilżanie, dzięki
    niemu moja cera jest dobrze oczyszczona a nie podrażniona gładka i miła w dotyku
    znakomicie wchłania krem.
    Dorotka Gargas
    dorota_gargas@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  54. Codziennie używam wysoko nawilżającego kremu do twarzy. Nie wyobrażam sobie życia bez niego, ponieważ moja skóra jest strasznie sucha i bez niego czasem wyglądam jakbym siedziała przez tydzień na słońcu i teraz schodzi mi skóra z twarzy.

    ostrowska4agnieszka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  55. Lubię eksperymentować i często kupuję jakieś nowinki. Pominę makijaż, bo najważniejszy dla mnie jest płyn micelarny.
    Rano i wieczorem, po ciężkim dniu, można nim zmyć makijaż i trudy dnia codziennego! ;)
    W dużym mieście, gdzie na ulicach pył, brud i smog, ciężko o zdrową cerę, dlatego płyn micelarny jest w mojej kosmetyczce zawsze i zabieram go na każdy wyjazd.

    klaudia.domagala.93@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  56. Nie wyobrażam sobie życia bez oczyszczającego żelu do twarzy, gdyż uważam , że mycie twarzy wodą to dla mnie konieczność . Wtedy dopiero czuję, że jest ona naprawdę czysta:)

    Lubię jako: kosmetycznapasja
    mail: moniapyrkos@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie wyobrażam sobie żyć bez gąbki do demakijażu z mikropeelingem. Bradzo nie lubię jak mam "coś" na twarzy, coś więcej niż skóra i dobry krem. Wszelkie nieczystości typu zaskórniki, zapchane pory, wypryski są dla mnie udręką!

    marzpaulina@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  58. Lubię na fb jako: Natalia Dzka
    email: allaboutcheapcosmetics@gmail.com

    Najważniejszym kosmetykiem w codziennej pielęgnacji twarzy jest dla mnie żel oczyszczający. Codzienne oczyszczanie twarzy z zanieczyszczeń, nadmiaru serum jest bardzo ważne i nie wyobrażam sobie dnia bez tego mojego małego rytuału. Żel z Garniera sprawdza się w tej roli u mnie znakomicie, świetnie oczyszcza. Na dobrze oczyszczonej buzi nie będą tak często wyskakiwać różne niemiłe niespodzianki, a takich niespodzianek żadna kobieta nie lubi :))

    OdpowiedzUsuń
  59. Bez jakiego kosmetyku nie mogę żyć? Dobre pytanie. Jestem kosmetykomaniaczką, więc dla mnie to dosyć trudne, ale jeśli mogę wybrać tylko i wyłącznie jeden to stawiam na krem ze śluzem ślimaka firmy Mizon. Jest to jeden z pierwszych kosmetyków, które nabyłam, i z pewnością był to strzał w dziesiątkę. Tak właściwie jest to żel krem, wspaniale rozprowadza się na twarzy, nie pozostawia tłustej warstewki, co w przypadku mojej przetłuszczającej się cery jest istotne. Zastępuje mi on i krem na dzień i na noc. Nałożony pod makijaż, przedłuża jego trwałość, jako krem na noc, robi cuda z cerą. Oczywiście tylko w pozytywnym znaczeniu :D Odkąd go stosuję, zniknęły rozszerzone pory z którymi miałam największy problem, i nic wcześniej nie pomagało oraz wszelkie blizny potrądzikowe czy zaskórniki. Cera jest promienna, wygładzona i świetnie nawilżona, nawet zimą gdy skóra narażona jest na mroźny wiatr. Moja buzia wręcz go pokochała.

    E-mail: Klaudiaa95@op.pl
    Lubię na FB jako; Klaudia Lukaszczyk

    OdpowiedzUsuń
  60. Co tu dużo gadać,
    bez fluidu mi wychodzić nie wypada.
    Chociaż skóra oczyszczona,
    to i tak niedoskonałościami jest wzbogacona.
    A Glazelek mój,
    w mig zakryje ten rój:))
    Konsystencje taką ma,
    że szybko i równo rozprowadzać się da.
    Dodatkowo wystarczą kreski dwie
    i dzienny makijaż już jest.
    Skóra gładsza i piękniejsza,
    a ja czuje się seksowniejsza.
    A zdradzę ,,Wam" też skrycie,
    szczotka ta sprzydałaby mi się.
    Zatem długo się nie zastanawiajcie,
    tylko jedną mi wysyłajcie.
    A dzięki temu na mojej twarzy,
    uśmiech jak u dziecka się pojawi.


    natusia507@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  61. Co tu dużo gadać,
    bez fluidu wychodzić mi nie wypada
    chociaż skóra oczyszczona,
    to i tak niedoskonałościami jest wzbogacona
    a Glazelek mój,
    w mig zakryje ten rój:)).
    Konsystencje taką ma,
    że szybko i równo rozprowadzać się da.
    Dodatkowo wystarczą kreski dwie
    i dzienny makijaż już jest.
    Twarz gładka i piękniejsza,
    odrazu czuje się seksowniejsza.
    A zdradzę ,,Wam" skrycie,
    szczotka ta sprzydałaby mi się.
    Zatem długo się nie zastanawiajcie,
    tylko jedną proszę do mnie wysyłajcie.
    Dzięki temu na mojej twarzy ,
    uśmiech jak u dziecka się pojawi.
    Bez grymasu, szczery i słodki,
    bo taki jest uśmiech z radości :D

    OdpowiedzUsuń
  62. Co tu dużo gadać,
    bez fluidu wychodzić mi nie wypada
    chociaż skóra oczyszczona,
    to i tak niedoskonałościami jest wzbogacona
    a Glazelek mój,
    w mig zakryje ten rój:)).
    Konsystencje taką ma,
    że szybko i równo rozprowadzać się da.
    Dodatkowo wystarczą kreski dwie
    i dzienny makijaż już jest.
    Twarz gładka i piękniejsza,
    odrazu czuje się seksowniejsza.
    A zdradzę ,,Wam" skrycie,
    szczotka ta sprzydałaby mi się.
    Zatem długo się nie zastanawiajcie,
    tylko jedną proszę do mnie wysyłajcie.
    Dzięki temu na mojej twarzy ,
    uśmiech jak u dziecka się pojawi.
    Bez grymasu, szczery i słodki,
    bo taki jest uśmiech z radości :D

    natusia507@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  63. Ja życia nie wyobrażam sobie ,
    jeśli o to pytasz , to odpowiem tobie .
    Połowę mojego życia zajmuje ,
    stosowanie pudru matującego , i już mnie to flustruje ... ;/
    Swoją twarz terroryzuje różnymi kremami ,
    maskami , peelingami , oraz żelami .
    Czy to pomaga ?
    No nie , niestety...
    to prawdziwa zniewaga ,
    wyglądać tak , że - O rety !
    Jak sobie z tym radzę ?
    Tony pudru w kosmetyczce gromadzę ;(
    W końcu muszę sobie jakoś radzić ,
    aby nagannym wyglądem wśród tłumu nie razić .
    Jednak nie zawsze i to mi pomaga .
    Moja twarz solidnego oczyszczenia wymaga .
    Nie poskutkują żadne żele .
    Przyda się szczoteczka , i na nią mam nadzieję ! :)

    e-mail : lola.r@onet.pl
    obserwuję jako : Aleksandra Resztak

    OdpowiedzUsuń
  64. Lubię jako: Anna Frąckowiak
    mail: anna_frackowiak@op.pl
    Moja pielęgnacja nie może obejść się bez kremu Physiogel, ponieważ mam łojotokowe zapalenie skóry i w okresach nieleczenia jest to jedyny krem, który radzi sobie z moją niesforną skórą.

    OdpowiedzUsuń
  65. Patrycja Sobucka
    mail: patidaga@wp.pl
    Od jakiegoś czasu zakochałam się w olejach i dziś nie wyobrażam sobie pielęgnacji mojej twarzy bez tych produktów :) Po ciężkim dniu masaż mieszanką olejów (awokado, arganowy i rycynowy) po którym nakładam na twarz gorący ręcznik to bardzo miły rytuał przed snem. Moja twarz jest po tym zabiegu jak 'pupcia niemowlaka' :) ! Polecam każdemu kto jeszcze nie zaprzyjaźnił się z olejami :)

    OdpowiedzUsuń
  66. ''Bez jakiego produktu do twarzy nie potrafisz żyć i dlaczego?'

    Nie potrafię żyć bez mojego pierścionka zaręczynowego.
    Dlaczego? Bo DO TWARZY jest mi ze szczęściem :)

    Pozdrawiam,
    Agata Sm. (yaagatka@o2.pl)

    OdpowiedzUsuń
  67. Nie potrafię żyć bez kremów do cery nadwrażliwej, ponieważ od 5 lat mam łojotokowe zapalenie skóry które jest bardzo uciążliwe.

    OdpowiedzUsuń
  68. iwonek70@vp.pl
    Bez jakiego produktu do twarzy nie możesz żyć i dlaczego?...................
    To proste....nie mogę żyć bez codziennego porządnego demakijażu...dlatego szczoteczka do twarzy .....byłaby dla mnie cudnym prezentem...i przypominałaby mi ,że ................Święty Mikołaj istnieje !!!
    Pzdr Iwona

    OdpowiedzUsuń
  69. Moja skóra to mix focha z kaprysem, więc gdy już myślę, że do stanu idealnego brakuje mi tylko kilku kroków, nagle coś mnie cofa miliony lat świetlnych. Dlatego też nadal brakuje mi wielu kosmetycznych ideałów, ale też mam i kilka już sprawdzonych. I jednym z takich produktów, bez którego wręcz nie mogę się obejść, jest własnoręcznie ukręcony puder krzemionkowo-jedwabny w subtelnym cielistym kolorze, który nadaje glinka haloizytowa. W 100% naturalny (a natura to największa fanka kobiecego piękna:), subtelnie kryjący, bardzo drobno zmielony i lekki jak piórko, dzięki czemu łatwo go równomiernie rozprowadzić i uzyskać promienny, odmładzający efekt, który sprawia, że znów mogę po cichu liczyć na to, że może ktoś zapyta mnie o dowód:) Sięgam po niego często, bo dzięki niemu czuję się piękniejsza i bardziej pewna siebie i przestaje wierzyć w to, że moje stare kapcie mają większą szansę wyjść na randkę niż ja:) Może i nie warto pokładać nadziei w kolorówce, ale z drugiej strony to zawsze szybki i łatwy sposób, by poprawić statystyki dobrego samopoczucia. Do tego efekt jest tak subtelny, że nie muszę się obawiać o to, że zabłysnę w towarzystwie w dosłownym tego słowa znaczeniu (zwłaszcza w Święta nie mam ochoty robić za ekstra bombkę:) To jest po prostu ten kosmetyk, w który moja wrażliwa skóra mogłaby ubierać się codziennie, bo pasuje do każdej wersji mojego 'ja' i sprawia, że jestem zawsze na czasie, bo naturalność nigdy nie wychodzi z mody. Wolę żeby makijaż był bardziej czystą kartą niż karykaturą:)

    e-mail: marjories@wp.pl
    FB: Małgorzata S.

    OdpowiedzUsuń
  70. Lubię jako: Asia Misiarz
    mail: joanna_14224@wp.pl
    Nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez dwóch produktów, nie byłabym w stanie zrezygnować z żadnego z nich, gdyż dopiero razem tworzą cudowną całość i dają oczekiwany przeze mnie rezultat. Pierwszym produktem jest antybakteryjny żel do mycia twarzy, który po ciężkim dniu mistrzowsko usuwa z twarzy resztki makijażu, zmęczenie i niechciane mikroorganizmy. Niestety po użyciu moja skóra jest wysuszona, dlatego pomocny w tym jest nawilżający krem do twarzy, po użyciu którego moja twarz jest odświeżona i odpowiednio odżywiona. Dopiero po takim katharsis dla mojej twarzy mogę z uśmiechem na ustach położyć się spać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. Nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez kremu. Bez niego fragmenty twarzy ciągną, szczypią....nie da rady bez nawilżenia.
    e-mail: agulek80_80@o2.pl
    lubię jako: Agnieszka Kusiak

    OdpowiedzUsuń
  72. Jestem kobietą, która uwielbia dbać o siebie.
    Gdy jestem czysta, pachnąca, pięknie umalowana, czuję się jak w niebie.
    Dbam o dłonie, paznokcie, włosy,
    takie wizytówki kobiety wychwalam pod niebiosy.
    Lecz ważną sprawą jest piękna buzia.
    Czysta, zadbana, nawilżona, którą ma niejedna Asia czy Zuzia.
    Ja przede wszystkim stawiam na żel do mycia twarzy.
    Usuwa resztki makijażu, zanieczyszczenia, brakiem uczucia nieświeżości mnie darzy.
    A mimo wszystko nie jestem z buzi zadowolona…
    Martwy naskórek, zaskórniki, strefa T to moja zmora…
    Chciałabym jednak Calypso Beauty Brush spróbować.
    Miałabym piękną, czystą, promienną i nieskazitelną cerę, by w pełni ją pokochać.
    Szczoteczka ta na pewno działa cuda.
    Ja w to wierze, naprawdę. Wierzę, że idealną twarz mieć mi się uda!
    Ankowata kocha nasza, uwierz że Kasia była grzeczna cały rok.
    Pobaw więc się w Mikołaja i prezent taki podaruj jej, gdy zapadnie zmrok.
    Wesołych Świąt. :)

    Nie wiem, czy dodał się poprzedni komentarz.
    k_m@onet.eu
    Obserwuję tu i na fb. :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Moja buzia zasługuje na wyjątkowe traktowanie. Najważniejsze w prawidłowej pielęgnacji jest oczyszczanie. Jedynie usunięcie codziennych zanieczyszczeń i makijażu pozwoli jej oddychać. Zależy mi aby była zdrowa, świeża i gładka. Wiele kosmetyków pomaga mi sprawić aby moja buzia była radosna i promienna. W szczególności nie mogę żyć bez płynu micelarnego do oczyszczania twarzy – Lierac. Jego działanie sprawia, że reszta kosmetyków staje się zbyteczna. Perfekcyjnie oczyszcza, zmiękcza i nawilża skórę. Otacza mnie troskliwą opieką ciężko dla mnie pracując przez cały dzień. Nigdy o nim nie zapominam. To podstawa mojej pielęgnacji. Płyn micelarny zapewnia mi komfort i spokojny sen ;)
    Brendi :)
    brendi00@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  74. Produkt bez którego moja twarz nie może się obejść to krem nawilżający, sprawia on że moja twarz przez cały dzień wygląda zdrowo, promiennie i po prostu czuje się piękna
    monika_zmuda34@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  75. Bez jakiego produktu do twarzy nie potrafię żyć i dlaczego?

    Gdyby nie maseczki oczyszczające i nawilżające nie byłoby w moim życiu domowego spa w towarzystwie przyjaciółek,
    Gdyby nie podkład matujący moje niedoskonałości nie miałabym idealnych randek,
    Gdyby nie tusz do rzęs moje spojrzenie nie byłoby uwodzicielskim zwierciadłem duszy.

    Magdalena Dzorska
    mag249@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  76. Produkt do twarzy bez którego nie mogę żyć to peeling .Moja twarz wymaga co prawda dosyć lekkich ale częstych peelingów co momentami doprowadza mnie do szału , ponieważ często zrobię to zbyt mocno co skutkuje zaczerwienieniem, szczypaniem i pieczeniem. Dlatego gdy zobaczyłam ten konkurs pomyślałam sobie : to jest właśnie produkt którego potrzebujesz do codziennej pielęgnacji twarzy ,sadzę że stosując odpowiednia nasadkę moja twarz w końcu byłaby uwolniona od tego niekomfortowego uczucia a peeling byłby wykonany delikatnie ,ale skutecznie .


    Justyna Nowakowska
    stysia-1996@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  77. Kosmetyk który jest mi niezbędny do życia to żel do codziennego i dogłębnego oczyszczania twarzy.Uważam że nawet najlepszy krem i najdroższe serum nic nie wskóra jeżeli nasza skóra nie będzie czysta .Dlatego wieczorna kąpiel to przede wszystkim dokładne oczyszczanie twarzy dopiero po takim zabiegu mogę nakładać kremy i cieszyć się zdrową i zadbaną skórą.

    Obserwuję jako:Angelika Sołtys
    anndzia771@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  78. Nie potrafię żyć bez mojego ulubionego żelu do mycia twarzy ponieważ daje on mi uczucie niebiańskiej świerzości i delikatności skóry, nie powoduje on także świecenia się skóry co jest dla mnie ogromnym plusem.

    e-mail patryszka115@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  79. Na mojej liście nazbierało się kilka produktów do twarzy, bez których nie potrafię żyć. A są to między innymi krem do twarzy - moja sucha skóra wymaga codziennego nakładania tego cuda, tusz do rzęs - uzależnienie od makijażu, bez umalowanych rzęs nie wyjdę z domu oraz pomadka nawilżająca usta - kolejne uzależnienie już od dobrych kilku lat. Chyba potrzebny mi odwyk ;)
    jalicja20@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  80. produktem bez którego nie potrafię jest krem do twarzy, mam bardzo suchą skórę i gdy jej odpowiednio nie natłuszczę i nawilżę jest nieestetyczna.

    OdpowiedzUsuń
  81. Nie potrafię żyć bez ogórkowego mleczka do demakijażu z firmy Ziaja. A dlaczego? Ponieważ jego stosowanie powoduje SZEREG POZYTYWNYCH DZIAŁAŃ w moim życiu:

    Ogórkowe mleczko Ziaja:
    - DODAJE odpowiednie nawilżenie oraz natłuszczenie dla mojej skóry, dzięki czemu nie jest ona sucha, wrażliwa i pękata, lecz gładka i miękka.
    - POTĘGUJE przyjemne doznania i wrażenia poprzez łagodny i przyjemny ogórkowy zapach.
    - ODEJMUJE dyskomfort związany z suchością i wrażliwością mojej skóry.
    - DZIELI ilość wydawanych pieniędzy, ponieważ jego cena jest bardzo korzystna i nie wygórowana.
    - BIERZE W NAWIAS makijaż przed położeniem się spać, ponieważ idealnie sprawdza się jako kosmetyk do demakijażu.
    - WYCIĄGA PIERWIASTEK z wszelkich podrażnień skórnych, dzięki czemu poprawia jej koloryt.

    Jak widać ogórkowe mleczko do demakijażu jest bardzo potrzebne w moim życiu i nie potrafiłabym bez niego żyć, ponieważ jego DZIAŁANIA pozytywnie wpływają na moją twarz ;)

    Lubię na facebooku jako Paulina Drzewiecka.
    Mój mail: paulinamalarz@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  82. Produktem numer jeden do mojej twarzy jest peeling :-) Codziennie rano używam peelingu enzymatycznego aby nadać mojej skórze promienny i wypoczęty wygląd, natomiast peelingu mocniejszego używam przynajmniej raz w tygodniu aby gruntownie usunąć zszarzały i gruby naskórek. Posiadam cerę mieszaną i niestety czasem dokuczają mojej cerze niedoskonałości, dzięki peelingowi skóra mojej twarzy pozostaje dłużej czystsza i odpowiednio wypielęgnowana :-) Polecam wszystkim :-)

    Irmina Maliszewska
    merlinx@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  83. Nie potrafię żyć bez kremów z silnymi kwasami, które pomagają złuszczać martwy naskórek :) powód jest bardzo prosty - posiadam cerę, która bardzo łatwo się zapycha i powstają liczne niedoskonałości, z którymi borykam się bardzo długo. Porządne oczyszczanie to podstawa mojej pielęgnacji i bez niej wszystkie inne etapy nie mają sensu, bo nie przynoszą pożądanych efektów :) moje ulubione kwasy to salicylowy, glikolowy i migdałowy, dodatkowo kwas retinowy (słynne retinoidy zewnętrzne, którymi również się leczę, a efekty są wspaniałe). Nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez ich pomocy, odkąd wiem czego dokładnie potrzebuje moja cera. Cudownym skutkiem ubocznym tej kuracji przeciwtrądzikowej jest spłycenie pierwszych zmarszczek i młodsza, bardziej promienna skóra :)

    kozdrolina@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam podać - obserwuję Calypso jako Karolina Kozdrowiecka

      Usuń
  84. Jestem dla siebie trochę kimś obcym. Kopia mnie 19 miesięcy później. Niby wyglądam jak ja, ma moje ciało, mój głos. A jednak obca. Wersja mnie z przyszłości, nie potrafi już dbać o siebie, szaleć na zakupach, biegać w szpilkach, spędzić godziny w wannie pełnej bąbelków... Ta nowa wersja mnie to zabiegana młoda mama, która każdą sekundę spędza ze swoim maluchem, a żeby za nim nadążyć przerzuciła się na płaskie buty... Ta nowa wersja mnie potrzebuje snu, lecz ma go niewiele, dlatego podstawa to korektor tuszujący cienie pod oczami.
    natalia.bujan@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  85. Nie mogę żyć bez żelu aloesowego. Od czasów nastoletnich miałam problemy z może i niedużym, ale trądzikiem. Próbowałam wielu sposobów by zwalczyć wypryski skórne, przez które tylko czułam się mniej pewna siebie. Jakiś rok temu natrafiłam na youtube na filmik dziewczyny, która miała kiedyś poważny problem z trądzikiem i jednym z produktów, które polecała był właśnie żel aloesowy. Zachęcona postanowiłam spróbować i przekonałam się, że faktycznie działa. Od kiedy używam regularnie żelu aloesowego nie wyskakują mi na buzi żadne wypryski, a jeśli już wyskoczą to niewielkie i szybko znikają. Nie zamienię go już na nic innego, bo nic innego mi tak dobrze nie pomoże.
    23.lola.92@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  86. Nie wyobrażam sobie żyć bez kosmetyku, który zakryje nam niedoskonałości skóry. Przykryje zaczerwienienia między innymi popękane naczynka - teleangiektazje lub wypryski, zasinienia lub opuchnięcia wokół oczu. Jeżeli mamy do czynienia z mało problematyczną, ładną i zadbaną cerą to możemy pozwolić sobie na użycie jedynie miejscowo korektora. Jednakże jeśli skóra jest bardziej wymagająca to koniecznie potrzebujemy podkładu, aby wszystkie niedoskonałości cery wyrównać i nadać jej świeżość. To zarówno początek jak i fundament do dalszego makijażu. Bez użycia podkładu, gdy koloryt skóry nie jest wyrównany, wszystkie nałożone później kosmetyki nie prezentują się najlepiej. Choć czasem wystarczy niewielka jego ilość, aby zatuszować niechciane „niespodzianki" na twarzy, to ważną rzeczą jest aby z ilością nałożonego produktu nie przesadzać. Należy przede wszystkim pamiętać, że dobrze dobrany podkład świadczy zarówno o podstawowej wiedzy danej osoby, że radzi sobie ona z jego doborem, potrafi o siebie zadbać oraz zna się na podstawach kosmetyki kolorowej. Późniejszy wybór kosmetyków jest kwestią czysto indywidualną, ponieważ czasem wystarczy dodatkowo jedynie tusz i błyszczyk, a kobieta lśni jak diament.

    katarzyna.katowska@gmail.com
    obserwuję jako: Kaśka Kątowska

    OdpowiedzUsuń
  87. Nie mam pojęcia czy mój komentarz został w ogóle zatwierdzony, więc na wszelki wypadek wpisuję się jeszcze raz :)

    Nie potrafię żyć bez produktów do twarzy z kwasami. Niestety posiadam cerę trądzikową, mieszaną, która wymaga głębokiego oczyszczania i systematycznego złuszczania martwego naskórka. Żadne zabiegi pielęgnacyjne, kremy choćby najlepsze na nic się zdadzą, jeżeli nie stosuję kwasów. Mam cerę skłonną do zapychania porów z licznymi przebarwieniami i to jedyny sposób, żeby funkcjonowała właściwie. Moimi ulubionymi kwasami są: kwas salicylowy, glikolowy, migdałowy i kwas retinowy (słynne retinoidy, którymi nie tyle pielęgnuję cerę, co leczę). Zabierzcie mi kwasy, a wtedy pogorszenie gwarantowane! ;)

    kozdrolina@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam podać - obserwuję Calypso jako Karolina Kozdrowiecka

      Usuń
  88. zdecydowanie bez żelu do mycia twarzy

    OdpowiedzUsuń
  89. obserwuje jako aaangelllaaa 94
    email aaangelllaaa@wp.pl
    baner aaangelllaaa.blogspot.com

    Nie wyobrażam sobie życia nestety lub stety bez podkładu . Mam niedoskonałości cery i bez podkładu czuję się mega niepewnie i najchetniej schowałabym się gdzieś gdzie nikogo nie ma , szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie wyjscia z domu bez podkładu czy pudru ,wiem że może to dziwnie zabrzmieć ale wolałabym żeby ominęła mnie impreza, spotkanie ze znajomymi cyz inna atrakcja niż pójść tam bez zakrycia niedoskonałości . Fakt.. walczę z nimi ale jak do tej pory poprawa jest mała , nigdy nie stosowałam jeszcze szczoteczki do mycia twarzy czy podobnych urządzeń zawsze były to moje własne ręce i może tutaj powinnam coś zmienić i zadbac o buźkę za pomocą urządzenia ? Mam nadzieję że w koncu zaakcpetuję swoje niedoskonałości i odważę się wyjść z domu bez produktów matujących i maskujących to czego tak bardzo w sobie nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  90. ja nie umiem zyc bez maseczek do twarzy i bez tonikow do twarzy

    OdpowiedzUsuń
  91. jestem mama i zona ktora lubi dbac jak i o swoja cere tak i o siebie

    OdpowiedzUsuń
  92. jestem mama jak i zona ktora bardzo lubi dbac o urode o cere jak i osiebie

    OdpowiedzUsuń
  93. B.T.
    beata.tercha@wp.pl

    Większość kobitek opowiada, bez jakiego produktu do twarzy nie mogą żyć...myślę,że jeszcze taki nie powstał, który kompleksowo spełniałby wszystkie potrzeby naszej buźki ;)
    jak mawia mój tata, powinna nam wystarczyć woda i szare mydło;D
    a ja uważam,że nie potrafię żyć nie bez jakiegoś konkretnego produktu,ale bez codziennej trójstopniowej pielęgnacji twarzy: oczyszczania, tonizowania i nawilżania :) te trzy kroki w połączeniu z peelingiem, wykonywanym dwa razy w tygodniu sprawiają,że moja cera odwdzięcza mi się wspaniałym wyglądem, którego nie zapewniłby mi żaden produkt, choćby miał w nazwie 8 w 1 ;)
    polecam spróbować każdej z Was! ;)

    OdpowiedzUsuń
  94. Mam słabość do kosmetyków naturalnych. Najlepszym kosmetykiem dla mnie jest maseczka z zielonej glinki. Moja cera jest mieszana, często boryka się z zaskórnikami i wypryskami. Odkąd zaczęłam ją stosować, na mojej twarzy niedoskonałości pojawiają się bardzo rzadko. Nawet wtedy gdy mam okres moja cera nie błyszczy się co dawniej, gdy jej jeszcze nie znałam, było nie do pomyślenia. Jestem szalenie dumna z faktu że odkryłam to cudo!.;) Po maseczce nakladam jeszcze olejek arganowy, aby nawilżyć i cofnąć wszelkie oznaki upływającego czasu z mojej twarzy. Ale to bez zielonej glinki nie wyobrażam sobie mojej kosmetyczki....
    A no i jeszcze pęseta do regulacji brwi! To tez potrzebne, żeby wyglądać jak człowiek:D
    Fb: Edyta Mróz
    E-mail: milus300@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  95. Nie potrafię żyć bez żelu do mycia do twarzy, ponieważ mogę spokojnie zasnąć dopiero wtedy kiedy mam oczyszczoną skórę i wiem, że żel mój zadziałał antybakteryjnie i przeciwzapalnie dzięki czemu mogę cieszyć się codziennie piękną skórą. Współcześnie wygląd jest bardzo ważny dlatego posiadanie idealnej cery, która wręcz promienieje jest dla mnie konieczne i absolutnie niezbędne, zwłaszcza że szara cera, pełna niedoskonałości wpływa negatywnie na moje samopoczucie. Dzięki żelowi do mycia twarzy mogę szybko i dokładnie oczyścić moją twarz co pomaga mi w walce z uciążliwymi porami, wyrównaniem kolorytu skóry i zmniejszeniem ilość niedoskonałości mojej skóry, które odbierają mi moją pewność siebie.

    Pozdrawiam serdecznie
    Monika Tykadłowska
    frotka87@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  96. Nie potrafię żyć bez kremu do twarzy. Jakiego, to zależy od pory roku.

    Wiosną używam lekkiego kremu, który nawilża i odżywia, by zregenerować twarz po zimie.

    Latem potrzebuję balsamu z wysokim filtrem, bo mój nos zastraszająco szybko się przypala.

    Jesienią moja skóra potrzebuje witaminowego kremu, by zregenerować się po upalnym lecie i przygotować na mroźną zimę.

    Zimą z kolei potrzebuję ochronnego, tłustego kremu do twarzy, by nie wyglądać jak po tygodniowym pijaństwie.

    OdpowiedzUsuń
  97. Ja nie potrafię i moja cera nie potrafimy obyć się bez płynu micelarnego, bo odkąd poznałam uroki i zalety tego kosmetyku, moja twarz nigdy wcześniej nie wyglądała tak dobrze. Idealne oczyszczanie, łagodność i nawilżenie - to tylko jedne z zalet. Bo tak naprawdę, moja cera pozbyła się wielu problemów i pomyśleć, że jeden kosmetyk może sprawić, że skóra pięknieje w oczach. Dzięki temu produktowi mogę być pewna swojego wyglądu i patrzeć w lustro bez obaw :)
    onlyme30@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  98. Wybrać jeden ulubiony produkt do pielęgnacji twarzy to jak wybrać, które dziecko kocha się bardziej! Jednakże po głębszej analizie stwierdzam, iż najlepszy dla mojej twarzy jest żel. Używanie żelu stało się moim rytuałem oraz nieodzownym elementem codziennej pielęgnacji.
    Poranna toaleta zaczyna się od umycia twarzy tym produktem. Na tak przygotowaną skórę nakładam całą tablicę Mendelejewa aby poczuć się choćby odrobinę piękniej.
    Po zakończeniu, zazwyczaj stresującego dnia, tym samym żelem zmywam makijaż, a czasem nawet stres ze swojej twarzy i znowu jestem brzydka (ale przynajmniej szczęśliwa - nie można mieć wszystkiego).

    Inicjały: K.B
    adres e-mail: chmurka_k@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  99. Lubię jako Marta Gawrońska
    mar_gaw@gazeta.pl

    Peeling! Wielbiony przeze mnie wynalazek kosmetyczny. Kiedyś zupełnie nie rozumiałam fascynacji tym produktem (dziwiłam się mamie, że zdziera sobie dobrowolnie twarz "tym czymś"), ale kiedy stałam się nastolatką, na twarzy której zaczęły kolonizować się zanieczyszczenia - wiedziałam, że z peelingiem muszę się przeprosić. Uwielbiam dokładne oczyszczanie, złuszczanie i "dokopywanie" się do gładszych, jędrniejszych i młodszych warstw mojej skóry. Kocham też efekt odblokowania porów i sprawienie, że "symbole małolaty" w postaci krostek nie pojawiają się na mojej twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  100. Ja, zwłaszcza teraz czyli zimą nie mogę obejść się bez naturalnego kosmetyku jakim jest miód gryczany, którego używam do smarowania ust, cudownie je regeneruje i zabezpiecza przed wiatrem i mrozem.

    marciajadamz@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  101. Obserwuję jako Ola B.
    borowik.aleksandra@gmail.com

    Nie umiem powiedzieć, bez jakiego produktu do twarzy nie potrafię żyć, ale wiem za to, jaki produkt nie potrafi żyć bez mojej twarzy. Smętna, traktowana często w nikczemny sposób, królowa świeżości w kuchni - skórka cytryny. W wielu przypadkach kulinarnych katastrof, skórka dodaje urody serwowanym potrawom, nie jest to jednak doceniane przez krytyków. W moim prywatnym gabinecie cudów, jakim jest łazienka, zamiast wyszukanych kremów i maseczek (których notabene używam, nadal pełna nadziei na wynalezienie eliksiru młodości), na piedestał wystawiona zostaje właśnie ona. Nic nie odżywia mojej, obrzękniętej po nocy szaleństw twarzy, żaden naszpikowany przeciwutleniaczami (czymkolwiek są, niech wezmą się do roboty!) specyfik, nie pomaga mi odświeżyć skóry w letni, upalny dzień i nadać jej tej niesamowitej lekkości i niepowtarzalnego zapachu. To delikatny dotyk nieba pod postacią matki natury. P.S. Nie wiem jedynie czy walczy z wolnymi rodnikami, a z tymi akurat chyba nie tylko ja mam na pieńku ;)

    OdpowiedzUsuń
  102. Wiele kosmetyków do oczyszczania używałam,
    ale się na nich przejechałam.
    Już sama nie wiedziałam co stosować,
    przecież wszystkich kosmetyków nie będę kupować.
    Pewnego razu, w pewnym sklepie przypadkiem
    patrzę, a z półki płyn micelarny spogląda ukradkiem
    i już od czasu dłuższego,
    korzystam z tego kosmetyku fantastycznego.
    Produkt ten w buteleczce jest zamknięty,
    dla mnie to jest produkt nieprzeciętny 
    Moim skromnym zdaniem zalet ma dużo
    i nawet kosztuje niedużo.
    Jest po prostu fajny
    i bardzo wydajny.
    Pachnie bardzo delikatnie
    a przy tym oczyszcza skrupulatnie.
    Zapobiega wysuszaniu
    oraz podrażnień zaostrzaniu.
    Tonizuje naskórek
    i pobudza tworzenie nowych komórek.
    Ze zmyciem makijażu świetnie sobie radzi,
    zatem mieć go w kosmetyczne nie zawadzi.
    Z wieczora i z rana,
    buzia moja jest nim oczyszczana.
    Bo oczyszczanie to podstawowa sprawa,
    a po całym dniu to nie lada przeprawa.
    Od kiedy płyn micelarny używam
    to twarzy już przed światem nie ukrywam.
    Moja twarz jest teraz czysta i schludna
    a kiedyś oczyszczanie to była praca żmudna.
    Płynem oczyszczam również dekolt i szyję
    i już nigdy niczym innym się nie umyję.
    Skóra blasku nabiera, gdy płynu micelarnego użyję,
    dlatego żadnego dnia bez niego nie przeżyję.

    Jednak mówiąc między nami,
    raz na jakiś czas odwiedza mnie „pan pryszczanin”
    wiem, że to hormonów zasługa
    jednak żywotność jego jest niedługa.
    Zaraz pryszcza w zarodku zduszę,
    bo twarz czystą ujrzeć muszę.
    Jednak nie udaje mi się to zawsze,
    a szczoteczka buzię delikatnie głaszcze,
    złuszcza, masuje, odświeża i myje,
    naprawdę z chęcią ją użyję,
    bo z pryszczem będę walczyć do utraty tchu
    pomożesz mi Calypso Beauty Brush?

    Obserwuję bloga jako kroton13/Grzegorz Karolczuk
    Lubię Calyspo jako Beata Karolczuk
    beatuleczka@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  103. Nie potrafię i nie chcę sobie nawet wyobrażać jak wyglądałby mój dzień (jak wyglądałoby moje życie!), gdyby ktoś nagle pozbawił mnie płynu micelarnego. Każdy eyeliner i tusz blednie i pokornie schodzi z mojego oka, jeśli tylko zbliżę do niego płatek kosmetyczny nasiąknięty tym specyfikiem. Nie pocieram dramatycznie oczu, nie rozciągam swoich powiek na całą szerokość twarzy, a jedynie przykładam płatek do oka, czekam cierpliwie krótszą lub dłuższą chwilę (zależy od poziomu natężenia czerni), a potem odejmuję go od oka z tym dokładnie, co jeszcze chwilę temu je tak pięknie okalało. Nie wyobrażam sobie położenia się do łóżka w makijażu – czy to jest spokojny wieczór, środek nocy, czy zmęczony poranek, demakijaż zawsze zrobiony być musi, a płyn micelarny służy mi zawsze wsparciem. Oczy maluję na co dzień, toteż płynu micelarnego na co dzień używam. Nie każcie mi sobie wyobrażać jak mogłabym zdejmować tę całą czerń z oka bez jego pomocy, bo na samą myśl mi słabo i czuję, jak eyeliner w porozumieniu z tuszem mocniej osiadają na mojej powiece i rzęsach. Wiem, że bez tego płynu napotkałabym na absolutny bunt swoich oczu. A tego, naprawdę, za wszelką cenę chciałabym uniknąć!

    lilalatko@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  104. Lubię jako Marta Dob....
    dobiezka@o2.pl

    Bez oleju kokosowego, który jeest moim uniwersalnym ulubieńcem.
    Stosuję go do
    1. nawilżania
    2. demakijażu
    3. olejowej metody oczyszczania twarzy
    4. odżywki do rzęs
    5. odżywki do brwi
    6. balsamu do ust


    I jak tu się bez niego obejść? Jeden produkt tyle zastosowań :)

    OdpowiedzUsuń
  105. Obserwuję Twój blog jako Daria J.
    Obserwuje FP Calypso jako Daria Jurkowska

    Każdego dnia z moją skórą twarzy przeżywam mały horror. Budzę się rano z myślą, czym nowym zaskoczy mnie dzisiejszego dnia. Kolejny wyprysk, wągr czy twarda gula na policzku? Co robić, jak żyć? Jak pokazać się ludziom z takim wysypem na twarzy? Przecież gdybym chciała zakryć wszystkie niedoskonałości musiałabym zużywać pół korektora i drugie tyle podkładu każdego dnia, a wtedy wyglądałabym, co najmniej jak po wyjściu z placu budowy. Co wybrać - tona tapety na twarzy czy twarz z trądzikiem?
    Od pewnego czasu z pomocą przychodzi mi moje największe życiowe odkrycie – zielona glinka. Jest ona bezapelacyjnie moim ulubionym i niezastąpionym kosmetykiem. Dzięki swoim wielu właściwościom pozwala mi nieco zapanować nad moją cerą i wprowadzić na nią względny porządek. Oczywiście nie likwiduje wszelkich problemów, wszak trądzik to schorzenie, z którym powinno się walczyć pod czujnym okiem dermatologa, ale pozwala wyeliminować znaczną część niedoskonałości, a poprzez regularne stosowanie znacznie poprawić stan naszej skóry. Posiada właściwości bakteriobójcze, oczyszczające, ściągające, ułatwia gojenie się ran i likwiduje zaczerwienienia. Uspokaja moją cerę i zmniejsza wydzielanie sebum. Glinka jest wskazana dla cery wrażliwej, co jest dla mnie bardzo ważne, gdyż wiele kosmetyków powoduje u mnie alergię. Po zielonej glince nie zauważyłam żadnych podrażnień czy efektów ubocznych.
    Glinkę stosuję najczęściej jako maseczkę na twarz – rozrabiam ją z małą ilością wody różanej i nakładam na skórę twarzy oraz dekold. Aby nie dopuścić do wysuszenia skóry, co jakiś czas skraplam ją bądź spikuje wodą termalną. Zmywanie maseczki jest świetnym, a przy tym delikatnym peelingiem twarzy – lekki masaż pozwala wchłonąć naszej skórze więcej składników odżywczych i powoduje lepsze ukrwienie skóry.
    Glinka zielona jest moim numerem jeden wśród kosmetyków do twarzy. Na pozór niepozorny zielonkawy proszek potrafi zdziałać cuda. Pomimo tego, że glinka jest kosmetykiem naturalnym i słabo dostępnym w typowych drogeriach jej cena nie jest zbyt wygórowana. Wielkim plusem jest fakt, że kosmetyk ten jest bardzo wydajny – mnie opakowanie 200 gram starcza na około pół roku regularnego stosowania raz w tygodniu. Każdemu, kto posiada problemy ze skórą bądź cerę tłustą, a nie miał jeszcze styczności z glinką jak najbardziej polecam zapoznanie się z produktem. Być może pokochacie go miłością tak wielką i bezwarunkową jak ja :)

    OdpowiedzUsuń
  106. Mój niezastąpiony kosmetyk to zdecydowanie Bio-Oil, który swoim profesjonalnym składem (czyli między innymi olejkami z nagietku, rumianku, rozmarynu i lawendy) skutecznie walczy ze wszelkiego rodzaju zaczerwieniami skóry, o które łatwo na ostatnio coraz bardziej panoszącym się mrozie. Szczególnie cenię sobie w nim olejek lawendowy, którego zapach jest niesamowity, nie mówiąc już o działaniu! Nie tylko przyśpiesza gojenie się zaczerwienień, ale także poprawia ogólny koloryt naszej cery. Jego zapach jest bardzo stonowany, przez co można spokojnie iść z nim do biura, a nawet na randkę. Swoją drogą bardzo przypomina w zapachu perfumy "Daisy" Donny Karan, a jest dużo tańszy! :)
    mail: mikolaj.th31@gmail.com, polubione z profilu: https://www.facebook.com/profile.php?id=100007137008016

    OdpowiedzUsuń
  107. Nie potrafie żyć bez kremu pod oczy,
    dzięki niemu mój wzrok jest uroczy.
    Niestraszna mi długa nocna nauka,
    mieć z każdego kolosa 5.0 to sztuka!
    A do tego spojrzenie najładniejsze,
    bez zmarszczek - tak jak gejsze.. :)
    Worków pod oczami po imprezie brak,
    ewentualnie ze mnie całej jest wrak ;)
    Takie cuda czyni krem reguralnie stosowany,
    pod oczy codziennie wieczorem nakładany.
    W zimie krem regenerujący radę daje,
    z tubki po miesiacu nic nie zostaje :P
    Latem najlepiej sprawdza się nawilżający,
    z rumiankiem zaczerwienienia kojący.
    Każdemu kto ma problemy z oczu okolicami,
    nie polecam leżeć z ogórkami po oczami..
    Lepiej w dobry odżywiający krem zainwestować,
    pięknym, świeżym spojrzeniem zaszpanować!

    na fb obserwuję jako: Ania.W.
    anunciaw92@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  108. Thanks in favor of sharing such a pleasant thinking, paragraph is pleasant, thats why i have read it entirely

    Also visit my web-site - Click here - http://wiki.xhodon.De/index.php?title=Health_&_Fitness_::_Tinnitus_Treatment_-_Taking_Purely_natural_Tinnitus_Treatment_within_the_home_(Page_Three_of_three),

    OdpowiedzUsuń
  109. Great article, exactly what I wanted to find.

    my web page :: the 3 week diet

    OdpowiedzUsuń
  110. For newеst news you have to pay a viѕit internet and on web I foսnd this site as a finest site for latеst updates.


    Also visit my homeƿage Aquarium Circulation Pumps (www.reefspecialty.com)

    OdpowiedzUsuń
  111. I'm gone to convey my little brother, that he should also visit this webpage on regular basis to get
    updated from newest information.

    Also visit my webpage: free music Downloads; twitter.com,

    OdpowiedzUsuń
  112. Hi there colleagues, pleasant article and nice arguments commented here, I am really
    enjoying by these.

    my web blog :: paid surveys (http://paidsurveysb.tripod.com)

    OdpowiedzUsuń
  113. It's an remarkable post in support of all the online visitors; they will get advantage from
    it I am sure.

    Also visit my page: e factor diet review []

    OdpowiedzUsuń
  114. Aw, this was an incredibly nice post. Taking a few minutes and actual effort to generate a
    great article… but what can I say… I procrastinate a lot and don't seem to get
    nearly anything done.

    my web blog ... Obsession Phrases Review (http://www.nextonlus.it/)

    OdpowiedzUsuń
  115. Hey! Quick question that's totally off topic. Do you know how to
    make your site mobile friendly? My web site looks weird when browsing
    from my apple iphone. I'm trying to find a theme or plugin that
    might be able to correct this issue. If you have
    any recommendations, please share. Thanks!

    Feel free to visit my web blog Read Even More

    OdpowiedzUsuń
  116. Hi there! I know this is kinda off topic but I'd figured I'd ask.
    Would you be interested in trading links or maybe guest
    writing a blog article or vice-versa? My blog addresses
    a lot of the same subjects as yours and I feel we
    could greatly benefit from each other. If you might be interested feel free to send
    me an email. I look forward to hearing from you!
    Awesome blog by the way!

    My web-site; how to get ur ex girlfriend back

    OdpowiedzUsuń
  117. Wow, this post is nice, my sister is analyzing these
    kinds of things, therefore I am going to tell her.

    Have a look at my blog ... LesterPDelangel

    OdpowiedzUsuń
  118. Hi there! I know this is kind of off topic but I was wondering which blog platform are you using for this site?
    I'm getting sick and tired of Wordpress because I've had problems with
    hackers and I'm looking at options for another platform.

    I would be awesome if you could point me in the direction of a good platform.


    Feel free to surf to my page - StepanieQSavocchia

    OdpowiedzUsuń
  119. Hey! I just wanted to ask if you ever have any prroblems with hackers?
    My last blog (wordpress) was hacked and I ended up losing many months of hard work due too no backup.
    Do you have any methods to protect against hackers?


    Also visit my website ... doubledown casino promo codes facebook

    OdpowiedzUsuń
  120. Given that all discs will eventually get destroyed, this does
    not justify the option to buy a new game of the same
    title. These can develop muscle strength as well as hand-eye coordination.
    In the end you will be less frustrated when you get the sleep you needed.


    Here is my blog :: gta 5 hack

    OdpowiedzUsuń