Rozświetlacz TRUE MATCH HIGHLIGHT od L'Oreal Paris. Poznaj najmodniejszy trend sezonu - strobing!






TRUE MATCH HIGHLIGHT L'Oreal Paris

Rozświetlacz o konsystencji pudru w kamieniu sprawi, że Twoja cera stanie się naturalnie rozświetlona. Jego wykończenie idealnie wpisuje się w aktualne trendy, związane z efektem jaki daje strobing - czyli maksymalnego rozświetlenia strategicznych miejsc twarzy.

Lekka konsystencja pudru zapewnia komfort aplikacji, nie wysusza skóry pozostawiając ją miękką i gładką w dotyku. Dzięki zawartości pudrowych składników rozświetlających puder True Match Highlight zapewnia efekt naturalnie promiennej skóry.


Najpierw Konturowanie, teraz strobing, co to właściwie znaczy?

Strobing to najmodniejszy trend sezonu! Ta nowa technika konturowania przypadnie do gustu wszystkim fankom zdrowo wyglądającej, rozświetlonej cery. 
Metoda ta to nic innego, jak odpowiednie wykorzystanie kosmetyków rozświetlających tak, aby optycznie uwypuklić dane partie twarzy i w ten sposób ją „wyrzeźbić”. Oczywiście rozświetlenie w makijażu nie jest czymś nowym – do tej pory stanowiło jeden z ważniejszych elementów znanemu już wszystkim konturowania twarzy. http://beglossy.pl





TRUE MATCH HIGHLIGHT

Rozświetlacz jest w formie pudru w kamieniu nr 302, w trzech różnych odcieniach: srebra, błękitu i naturalnego kremu. Obok niego można spotkać również drugi, ciemniejszy zestaw kolorystyczny 202 i od razu zaznaczę, że to właśnie ta druga wersja jest chyba lepsza. Mój zestaw odcieni jest bardzo bardzo jasny, wręcz wpadający w biel, więc już od samego początku wiedziałam, że muszę uważać z ilością nakładanego produktu. Rzeczywiście, tak jak to widać na swatch'ach jego tony wpadają w biel, jedynie kremowy odcień jest jedynym z którego na chwilę obecną najwięcej korzystam. 
Zestaw rozświetlający zawiera również praktyczne lusterko oraz pędzelek, który raczej jest tutaj zbędny gdyż jest bardzo mały, cienki i niepraktyczny. 

Aplikując produkt skupiam się głównie na wydobyciu kremowego odcienia, z delikatną nutą srebrzystego. Produkt aplikuję zaraz po konturowaniu twarzy bronzerem i różem, na wcześniej położony podkład i puder. Miejsca które powinno się zaznaczać rozświetlaczem to głównie kości policzkowe, miejsce nad ustami, broda, środek nosa i okolice zewnętrznych kącików oczu.
Moim zdaniem produkt z rozświetleniem radzi sobie bardzo dobrze, ładnie rozświetla cerę, wygląda ona na świeżą i odżywioną. Ciężko jest jednak wydobyć na zdjęciach jego piękno. Pod odpowiednim światłem aparat wychwyci idealne rozświetlenie na twarzy, które utrzymuje się na twarzy przez dobre kilka godzin. Jeżeli nie przesadzimy z ilością to produkt ten sprawdzi się nie tylko na wieczór ale i na co dzień. Obecnie nie rozstaję się z rozświetlaczami tak jak i z bronzerami czy różami :)



TM Highlight

CONVERSATION

5 komentarze:

  1. Mam wrażenie, że strobing nie jest dla mnie, mam zbyt problematyczną cerę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przydałby mi się ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń