Garnier Olia Piaskowy blond 8.13

Garnier Olia
8.13 Piaskowy blond
Opakowanie zawiera:
- rękawiczki,
- instrukcję,
- krem koloryzujący,
- krem utleniający,
- odżywkę

Zanim pokażę wam efekty keratynowego prostowania włosów, zabieg który równocześnie rozpoczyna kilku miesięczną przerwę dla włosów od prostownicy, to chciałabym najpierw zaprezentować efekty ostatniego farbowania. Garnier Olia w odcieniu 8.13 Piaskowy blond. Chwilowo mam małą przerwę od koloryzacji, ta była przeprowadzona jeszcze przed świętami, więc obecnie mogę napisać jakie mam odczucia w stosunku do farb Garnier Olia bez amoniaku.
Farbę nakładałam na górną część głowy, na odrosty oraz pozostałości po poprzedniej farbie, które nie wyglądały za ciekawie. W efekcie końcowym kolor wyszedł ładnie, wpada w delikatne Ombre hair z jaśniejszymi końcówkami. Odcień wygląda na lekko chłodny, wpadający w średni blond. Bardzo dobrze pokrywa odrost i wówczas włosy prezentowały się dość dobrze również dzięki odżywce dołączonej do pudełka.
Garnier Olia nie należy do farb, które wysuszają włosy, dużej krzywdy im nie zrobiła ale również cudownych oddziaływań olejków również nie zauważyłam. Mogę ją spokojnie porównać do pozostałych farb Garnier z amoniakiem.
Efekt końcowy:



Po kilku myciach jestem jednak niezadowolona z tego, że farba wypłukała się do rdzawo-miodnego odcienia. W tym momencie marzę tylko o pozbyciu się go z włosów. Jednak powodem może być w tym przypadku kolor wyjściowy, który tylko piaskowy blond powielił. Dlatego też apeluję o przemyślane wybory co do odcieni w zależności od tego z jakiego koloru wyjściowego startujemy :)